Polskie ślady w Stambule

Czy Stambuł jest choć odrobinę polski, czy możemy znaleźć tam polskie ślady? Patrząc na obecną sytuację jest to o wiele prostsze, chociażby dzięki mediom społecznościowym i powszechnym dostępie do internetu. Dziś w Stambule mieszka spora polska społeczność. Ale czy polska kultura zdążyła się zapisać na kartach historii miasta?

Polscy artyści w Stambule

mazolewski-singer
źródło: http://jazzsoul.pl/2015/06/23/wojtek-mazolewski-

Już w XIX i XX wieku orientalny Stambuł odwiedzali polscy artyści szukając przygody, odpoczynku czy inspiracji. Z ich wspomnień i zapisków wynika, że zachwycali się dokładnie tymi samymi miejscami, które dziś cieszą nasze oczy. To tutaj Henryk Sienkiewicz pisał „Pana Wołodyjowskiego” i brał udział w pokazach „derwiszy wyjących”, Ignacy Domeyko porównywał wejście do Złotego Rogu z zatoką w Rio de Janeiro, a Jan Matejko zwiedzając miasto poszukiwał inspiracji, które później przelewał na płótno. Namalował kilka obrazów o tematyce orientalnej, chociażby Widok Bebeku pod Konstantynopolem albo Utopiona w Bosforze. Jego obrazy przedstawiały meczety, sułtańskie pałace, bazary czy uliczki miasta. Natomiast Stanisław Chlebowski w latach 1864-1876 piastował stanowisko nadwornego malarza Sułtana. Wielu polskich orientalistów poszukiwało polskich śladów w Turcji. Antoni Muchliński długo poszukiwał śladów polskości w Stambule. Udało mu się odnaleźć małą uliczkę – Leh Sokak, w pobliżu dzisiejszej Istiklal Caddesi, gdzie w obrębie Kościoła św. Antoniego Padewskiego, znajdowały się polskie nagrobki.

Obecnie Stambuł odwiedza bardzo duża liczba Polaków, wielu z nich mieszka w Turcji od wielu lat, a Polonia prężnie działa. Co roku do miasta przyjeżdża wielu polskich artystów, którzy mają tu swoje wystawy albo dają koncerty. Na tegorocznym Istanbul Jazz Festival wystąpił Wojtek Mazolewski Quintet. To zaledwie jeden z przykładów.

Mickiewicz i jego życie w Stambule

 

Adam Mickiewicz przybył do ówczesnego Konstantynopola w czasach konfliktu polskiej emigracji w połowie XIX wieku, by wziąć udział w formowaniu legionów. Aczkolwiek pobyt poety w Turcji nie należał do najlepszych. Mieszkał w ciemnym, wilgotnym i brudnym domu, co z pewnością miało wpływ na jego zdrowie psychiczne i stan fizyczny. Jesienią 1855 roku wieszcz został znaleziony martwy w swoim domu. Przyczyny jego śmierci nie są do końca jednoznaczne, nadal wielu badaczy spiera się czy zaraził się cholerą, zmarł na inną chorobę czy został otruty. Jedno jest pewne, jego śmierć była nagła i nieoczekiwana, a jej okoliczności przynoszą wiele pytań bez odpowiedzi. Mimo, iż cholera jest brana pod uwagę, to stwierdzono, że epidemii cholery nie było w tym czasie w Konstantynopolu, ewentualnie w najbiedniejszych dzielnicach. Adam Mickiewicz został pochowany na paryskim cmentarzu.

1200px-İstanbul_6133
fot. Darwinek, źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:%C4%B0stanbul_6133.jpg

Obecnie w domu, w którym mieszkał Mickiewicz, przy Grande Rue De Pera (dzisiejszej Istiklal) znajduje się muzeum. Oryginalny dom spłonął w pożarze 1870 roku, aczkolwiek został odbudowany i odrestaurowany przez władze tureckie. Na fasadzie budynku umieszczono tablicę upamiętniającą poetę. W 1955 roku, w setną rocznicę śmierci Mickiewicza, Muzeum Literatury w Warszawie przygotowało wystawę o jego życiu i twórczości. W podziemiach domu ustawiono symboliczną kryptę z napisem: „Miejsce czasowego spoczynku Adama Mickiewicza, 26 listopada – 30 grudnia 1855 roku.” W 2005 roku z okazji 150 rocznicy śmierci Mickiewicza jedna z pobliskich ulic, na wniosek polskiego Konsula, została nazwa na cześć wieszcza. Po remoncie budynku Muzeum Literatury w Warszawie przygotowało i przywiozło ekspozycję do Stambułu. W Muzeum Adama Mickiewicza, które jest jednym z oddziałów Muzeum Sztuki Tureckiej i Islamskiej, odbywają się wystawy z okazji urodzin i śmierci Mickiewicza, a również wiele innych. Zorganizowano tam wystawę z okazji 600-lecia zawarcia  stosunków dyplomatycznych między Turcją a Polską.

Adres: Serdar Ömer Caddesi, Tatlı Badem Sokak nr 23, Beyoğlu, Muzeum można zwiedzać codziennie w godzinach: 9.00 – 17.00

Polonezkoy – czyli polskie korzenie w Turcji

Nie możemy też zapominać o polskiej wsi niedaleko miasta. Polonezkoy zwane wcześniej Adampolem to żywy przykład dorobku polskiej kultury w Turcji. Osada została założona w 1842 roku z polecenia księcia Adama Czartoryskiego. Miała być idealnym miejscem dla emigrantów z Polski, którzy opuścili swój kraj ze strachu przed prześladowaniem oraz w nadziei na lepsze jutro. Początkowo mała kolonia szybko się rozrastała, coraz więcej osób osiedlało się w jej granicach. Z czasem, w 1942 roku otrzymała prawa wsi, a kilka lat później nazwę, pochodzącą od imienia jej założyciela. W późniejszych czasach, syn Adama Czartoryskiego wykupił tereny Adampolu. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i podpisaniu traktatu o przyjaźni, osadnicy Adampola uzyskali takie same prawa jak Turcy. Nazwę zamieniono na Polonezkoy czyli polska wieś. Obecnie miejscowość zamieszkuje 200 – 300 mieszkańców, jednakże mniej niż połowa przyznaje się do polskich korzeni. Mieszka tam około 30 rodzin polskiego pochodzenia.

polonezkoy_logo1
Copyright by polonezkoy.com

Początkowo Polacy poślubiali wyłącznie Polki bądź katoliczki, dziś jest wiele mieszanych małżeństw. Do dziś kultywowana jest tradycja wybierania Polaka na wójta wsi oraz niektóre zwyczaje i obrzędy. W Polonezkoy znajduje się polski Kościół, gdzie odprawiane są msze w języku polskim, cmentarz- na którym pochowani zostali uczestnicy Powstań Listopadowego i Styczniowego oraz żołnierze polskiej dywizji kozaków sułtańskich. Ciekawym i ważnym dla historii oraz kultury polskiej miejscem jest Dom Pamięci Zofii Ryży. Małe muzeum, które posiada kolekcję fotografii, pamiątek i dokumentów przedstawiających historię Adampola.

Wieś została założona na bardzo słabej ziemi, ale dzięki pomocy fundatora i ciężkiej pracy osadników udało się zbudować prawdziwą osadę, z domkami, sadami owocowymi, która słynęła w Turcji z kóz i wyśmienitego masła. Po latach świetność polskiej wsi nieco przeminęła. Mieszkańcy otrzymali prawa własności domów, po czym wiele rodzin sprzedało swój dobytek i wyjechało do Australii. Ci, którzy zostali szukali nowego pomysłu na życie. Od tamtego momentu zajmują się głównie turystyką.

295413242_1be58a9fc4_z
Wzgórza Polonezkoy, przypominają nieco polski krajobraz.
Źródło: https://flic.kr/p/s754L

Polskie rodziny prowadzą pensjonaty i restauracje, bardzo lubiane i doceniane w okolicy i nie tylko. W weekendy i święta ciężko o miejsce. Niektóre pensjonaty są urządzone w ludowym stylu, przez co nawiązują do polskiej tradycji. Natomiast restauracje serwują turecką kuchnię, ponieważ zdaniem mieszkańców polska nie cieszyłaby się tak dużym zainteresowaniem. Raz do roku, w czerwcu organizowany jest tu Festiwal Czereśniowy, gdzie zapraszani są polscy artyści ludowi i zespoły folklorystyczne. Możemy też napotkać polskie akcenty, jak ludowe rzeźby z drewna, polskie napisy na cmentarzu oraz białego orła w godle. Coraz trudniej jest zachować tożsamość historyczną i kulturową, aczkolwiek przy zaangażowaniu mieszkańców i rodzin, Polonii oraz Konsulatu Generalnego RP w Stambule wciąż promuje się polskość w Turcji. Polonezköy należy traktować jako część światowego dziedzictwa. Jeśli chcesz się przekonać jak wygląda i funkcjonuje polska miejscowość w tureckiej przestrzeni zarezerwuj bilety lotnicze do Stambułu.

295413245_52f74cfa2a_z
https://flic.kr/p/s754P

Również język ewoluował. Dziś mieszkańcy żartują, że posługują się językiem adampolskim, czyli mieszanką polskiego i tureckiego. W zachowaniu i praktyce języka polskiego obecnie pomaga polska telewizja i internet. Przez kilka lat w Stambule przy Konsulacie RP prowadzono szkołę języka polskiego, aczkolwiek dojazdy dzieci były zbyt kosztowne, dlatego zakończono ten projekt.